facebook_logo.jpeg

Wywiad

"Kosaara and people" czyli kara dla sztuki. | ENG version of interview

Katarzyna Kłos: co to znaczy "Kosaara and people".
Artur Kłosiński: to znaczy, że chodzę po świecie i robię zdjęcia "dziełom sztuki".
KK: z tego co wiem to chyba rzeczom, które przypominają "dzieła sztuki".
AK: nie, "dziełom sztuki".
KK: czy te prace zostały wykonane w sposób świadomy jako dzieła artystyczne?
AK: oczywiście, że nie, ale to nie ma znaczenia, robię zdjęcie danej pracy i ją publikuję na Facebooku, czyli ją ujawniam.
KK: to znaczy, że sztuka to wszystko co nas otacza i każdy jest artystą?
AK: sztuką jest to co pobudza, nadaje nowy kontekst, sprawia, że myślimy i czujemy, oczywiście artystą może być każdy.
KK: jak możemy nazwać to co pan robi?
AK: akcją "Kosaara and people" na Facebooku.
KK: to akcja wirtualna?
AK: nie tylko, robię tym pracom zdjęcia dokumentalne i to co zamieszczam na Facebooku istnieje realnie.
KK: czyli te prace można zobaczyć w przestrzeni publicznej?
AK: oczywiście.
KK: czy pana rola polega na robieniu tylko dokumentacji?
AK: nie tylko, każde zdjęcie (a jest ich na facebooku ok. 700) z podpisem "Kosaara and people" powstaje między mną, a ludźmi w przestrzeni publicznej i przez fakt publikacji i podpisu - między mną a ludźmi w przestrzeni wirtualnej.
KK: czyli kto jest artystą?
AK: niech pani zapomni o artystach, o dziele sztuki, o muzeach i galeriach. Te prace tworzą często przypadkowo zwykli ludzie bez intencji tworzenia sztuki, ja to znajduję w różnych częściach świata, dostrzegam w tym potencjał robię zdjęcie, publikuję i wtedy staje się to pracą artystyczną, bo Kosaara nadaje nową wartość, nowy kontekst.
KK: a skąd się wziął Kosaara?
AK: w 2008 roku na festiwalu Malta prezentowałem w Starym Browarze pracę "Kosaara artysta współczesny", była to praca o artyście-idiocie, który przybrał taki rozmach iż myślał, że Mc Donald's to jego akcja w przestrzeni publicznej, w pracy chodziło o mechanizm propagandy i mnie olśniło, że mogę kontynuować pracę "Kosaara artysta współczesny" na portalu społecznościowym facebook jako nowy projekt "Kosaara and people"
KK: ale dlaczego na portalu społecznościowym?
AK: ponieważ sam portal społecznościowy jest częścią mojego projektu, który tylko poprzez niego istnieje, czyli "Kosaara and people" to nie informacja o wystawie - to wystawa.
KK: czy te prace znajdują się w największych kolekcjach świata.
AK: (śmiech) nie.
KK: ale pod każdą pracą widnieje podpis, że znajduje się w znanej kolekcji.
AK: no tak.
KK: no to znajdują się czy nie?
AK: to jest gra jaką prowadzę z widzem, zapomniane, nieistotne miejsce przypominające sztukę, i znana kolekcja, to wszystko daje pewne prawdopodobieństwo i prestiż. Posługuje się mechanizmem, dzięki któremu sztuka funkcjonuje.
KK: w internecie też to działa?
AK: oczywiście, znana kolekcja bądź znana galeria sprawia, że możemy się zachwycić, ale duża część moich widzów wie, że to żart, który jest grą i elementem pracy.
KK: obśmiewa pan sztukę?
AK: (śmiech) powiedzmy, że lubię zdrowe sytuacje.
KK: czy pana każde działanie artystyczne kończy się fotografią?
AK: tak, ale nie tylko moje, dziś duża część sztuki tworzonej na świecie kończy jako fotografia, nawet jest tworzona z tą myślą by skończyć jako fotografia, jest takie zdanie Susan Sontag z eseju "Fotograficzne ewangelie" - " dziś wszelka sztuka chciałaby być fotografią".
KK: ale u pana nie ma sztuki, są tylko zdjęcia.
AK: pani znowu swoje, mogę to ując inaczej "Kosaara and people" to parodia sztuki, mgliste przeczucie przyszłości.
KK: mgliste przeczucie przyszłości?
AK: tak, Kosaara jest karą dla sztuki.

Interview

Art Project „Kossara and People” – punishment for art.

Katarzyna Kłos: What does it mean “Kosaara and People”?
Artur Kłosiński: It means I walk around the world and take photos of “pieces of art”.
KK: “Pieces of art” or things resembling the “pieces of art” I suppose?
AK: No, just “pieces of art”
KK: Were those works made consciously as “pieces of art”.
AK: Of course they weren’t, but it doesn’t matter. I shoot a photo of the work and I publish it on Facebook, so I disclose it as piece of art.
KK: Does it mean everything around us is art and everyone can be an artist?
AK: Art is what turns us on, gives us a new context, makes us feel and think. Certainly everyone can be an artist.
KK: So what can we call what you do?
AK: It is an action “Kosaara and People” on Facebook.
KK: So it is a virtual action.
AK: Not only. I take documental photos of the works I notice and I put it to Facebook. So the works really exist.
KK: So is it possible to see them in the public space?
AK: Of course.
KK: So you just make documentation?
AK: Not only. Each photo, and there are about 700 of them on Facebook with ” Kosaara and people signature”, come into existence between me and people in the public space and by the fact of publication and signing, between me and people in the virtual space.
KK: So who is the artist?
AK: Please, forget about artists, forget about pieces of art, about museums and galleries. Those works are created by ordinary people without intention of creating art. I find the works in different parts of the world. I take photos of them creating a new value, new context.
KK: Where did Kosaara come from?
AK: In 2008 I created the action in the public space of the Polish Malta Festival “Kosaara the modern artist”. That was a story about an idiot – artist, who gained such monumental, that he thought that McDonald’s was his action in the public space, and the work was about propaganda mechanism. So I got an idea to continue it as “Kosaara – a contemporary artist”, on Facebook as a new project “Kosaara and people”.
KK: Why on Facebook?
AK: Because the social portal is the part of my project. The “Kosaara and People” isn’t the information of an exhibition or an art activity. It is the art activity.
KK: Are these pieces of art in the best art collections as it is written?
AK: (laugh) no.
KK: But there is a note under each photo of a work that it belongs to a well – known art collection.
AK: Well…
KK: So, yes or not?
AK: It is a kind of a game I play with an observer. Connecting an old, forgotten and irrelevant place resembling art and well known art collection, all of that gives some credibility and prestige. I use a mechanism to make the art function.
KK: Does it also work on the Internet?
AK: Of course. The name of a well-known collection or gallery can impress us. But majority of my viewers is able to recognize it as a joke, being a part of my game and important element of my art work.
KK: Do you laugh at art? Do find it ridiculous?
AK: (laugh) Let’s say I prefer clear situations.
KK: Does your every artistic effort end with photography?
AK: Yes it does, (not only mine) in fact. But today the majority of art worldwide ends with photography, and even it is made especially for photography. Susan Sontag wrote in her essay “Gospel of photography” : “Today every piece of art would like to be a photography”.
KK: So in your work there is no art, there are just photos.
AK: There you go again. Briefly I can explain it like this: “Kosaara and People” is a parody of art, it’s foggy premonition of the future.
KK: Foggy premonition of the future?
AK: Yes, Kosaara is a kind of punishment for art.

ODŚWIEŻENIE

NO-MAD to grupa składajaca się z trzech artystów: Andrzeja Karpińskiego, Artura Śledzianowskiego i Artura Kłosińskiego. Grupa ta ma na celu przeprowadzanie akcji performance, które prowokują do zastanowienia, które mimo swojej prostej formy (a może właśnie dlatego) mają zawrócić nam w głowach. W 2010 roku na otwarciu Mediations Biennale w Poznaniu artyści pojawili się z kozą, która wraz ze zwiedzającymi oglądała dzieła sztuki. W tym roku, tj. 14.09.2012 roku na wernisażu 3.Mediations Biennale w Muzeum Narodowym w Poznaniu zaraz po słowach otwarcia rozległy się donośne, rytmiczne odgłosy uderzeń. Uwaga zwiedzających zwróciła się w stronę trzech postaci w kombinezonach z logotypem NO-MAD, które z wielkim zaangażowaniem, zamaszyście trzepały zakurzony, turecki dywan, wiszący na przenośnym trzepaku. Oczywiście tu nie chodziło o wyświadczenie przysługi sąsiadce, ale o odświeżenie myślenia, autorytetów, religii, układów politycznych i sztuki wreszcie. NO_MAD dobitnie wskazuje nam, że musimy znależć motywy, które nas poruszają, zmieniają. Musimy odświeżyć naszą rzeczywistość. Bo przecież bez zmian, wzruszeń, refleksji, poprawy jakości i powrotu do wartości zestarzejemy się i zbutwiejemy jak zakurzone dywany.

Katarzyna Kłos

REFRESHING

NO-MAD is a group of three artists: Andrzej Karpinski, Artur Śledzianowski, Artur Kłosiński. The goal of this group is to carry out the action performance provoking reflection. It goes back in our heads desipite its simple form (maybe that is why). At the During opening of Mediations Biennale in Poznań, Poland, in 2010 the artists appeared with goat watching art objects together with visitors. In 2012, on the vernissage of the Third Mediations Biennale in The National Museum Poznań, Poland, after opening speech a loud, rhytmic sounds of beats began to be heard. The atation of the visitors was turned in three men in dark-blue work suits with logo NO-MAD, beating with great commitment a dusty, Turkish carpet henging on a portable rag bitter. The goal of the action was no neighbour help of course but to refresh thinking of main problems like: Authority figures, religion, political systems and the art finnaly. The NO-MAD group wants us to see the motives changing us. We need to refresh our re­ality, because after all, without provoking changes, emotions, reflections, improving quality and returning to the main values we will grow old and rot as dusty carpets.

Katarzyna Klos

Fot. Artur Kłosiński

Fot. Artur Kłosiński

Fot. Piotr Wendland

Fot. Piotr Wendland